Mowa tu oczywiście o kremie ZIAJA:
Jest to już moje 3 opakowanie więc co nieco mogę Wam o nim opowiedzieć.
Oczywiście droga do niego wiodła przez wiele innych kremów, które nie zawsze okazywały się dobre. :/ Od razu mogę Wam zdradzić, że godnym polecenia kremem na dzień jest nawilżający krem Baikal Herbals ale o nim napiszę kiedy indziej. :) Dziś skupmy się na tym cudeńku.
Producent: Ziaja
Produkt: Nawilżający, matujący krem na dzień 25+
Obietnica producenta: Lekki, nawilżający krem - zapewnia efekt matowej cery oraz zmniejsza widoczność porów skóry i zaskórników. Przywraca równowagę cerze tłustej i mieszanej. Redukuje wydzielanie sebum i powstawanie zaskórników.
Skład: Aqua, Aliminum Starch Octenylsuccinate, Cyclopentasiloxane, Octocrylene, Butylene Glycol, Enantia Chlorantha Extract, Oleanolic Acid, Glycerin, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Butylene Glycol, Dicaprylate/ Dicaprate, Cetyl Alcohol, Cyclomethicone, Dimethicone, Stearyl Alcohol, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Sorbitan Stearate, Caesalpinia Spinosa Gum, Panthenol, Sodium Hyaluronate, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Polysorbate 20, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, DMDM Hydnatoin, Parfum, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Benzyl Salicylate, Coumarin, Amyl Cinnamal, Limonene, Cinnamyl Alcohol, Citric Acid.
Skład był moim zdziwieniem, gdyż zawsze gdy kupowałam jakiś krem Ziai to miał w składzie parafinę .A ten o dziwo jej nie ma!
Moja recenzja:
Konsystencja/opakowanie: Lekka, ale o dziwo dość treściwa. Moim wielkim zaskoczeniem było to, że krem bardzo szybko się wchłania(w zasadzie do matu). Ma delikatny, przyjemny dla nosa zapach. Minusem jak dla mnie jest opakowanie. Krem zamknięty jest w plastikowym słoiczku o pojemności 50 ml. Zdecydowanie o wiele lepszym rozwiązaniem byłaby pompka czy nawet tubka. Niestety ale krawędzie słoiczka często są brudne. :/
Moje wrażenia/działanie: Od początku dzięki recenzji Basi byłam pozytywnie nastawiona do tego kremu. Nie miał prostego zadania, gdyż wiele od niego oczekiwałam. Czy nawilża? Tak, ale jest to takie optymalne nawilżenie. Czy matuje? Tu nie przesadzajmy, ale tak. Może nawet nie tyle co matuje o ile pozostawia buzie satynową na 3-4 h.
Jest idealny pod makijaż. Dzięki niemu trzyma się on o wiele lepiej na buzi :)
Producent obiecuje zmniejszenie widoczności zaskórników. Tego nie zauważyłam i jakoś w to nie wierze ;)
Ma spf 6, nie powala na kolana, ale przynajmniej jakiś tam filtr ma.
Co ważne krem nie zapycha(brak parafiny) i nie podrażnia.
Dla kogo? Sądzę, że głównie dla cer mieszanych. Na tłustej też powinien się sprawdzić.
Gdzie kupić? Natura, Rossmann,chyba prawie w każdej drogerii :)
Cena: ok. 10-12 zł.
Czy kupie go ponownie? Z całą pewnością tak.
Podsumowanie: Naprawdę polecam go wypróbować. Krem nie jest drogi, więc jak się nie sprawdzi to portfel aż tak nie ucierpi. :)Jest on świetną bazą pod makijaż. Krem według producenta skierowany jest dla osób 25+ , ale nie kierowałabym się tym tak ściśle. Sama mam 19 lat i po sprawdzeniu co jest w składzie nie widzę powodu dla którego młodsze dziewczyny nie mogłyby go używać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz